2007
2005
2004
2003
2002
2001
2000
1999
1998

 

2007


Śpiewają dziesięć lat

Koncertem w Sali Kolumnowej Pałacu w Pawłowicach uświetnił swoje dziesięciolecie Chór Mieszany Krzemień z Krzemieniewa. W tym wspaniałym wnętrzu dał też swój pierwszy koncert.

Goście sobotniej uroczystość, składając jubilatowi życzenia, podkreślali zaangażowanie założycielki i dyrygentki chóru Hanny Markowskiej. Jej pełna ekspresji dyrygentura jest równie urzekająca jak bogate brzmienie chórzystów. Pani Hani udało się stworzyć nie tylko formację śpiewaczą, ale prawdziwą rodzinę, w której śpiewają przedstawiciele kilku pokoleń, także dzieci.

Chór Krzemień uświetnia koncertami nie tylko lokalne uroczystości, ale także z wielkim powodzeniem rywalizuje w prestiżowych festiwalach, konkursach i przeglądach.

W 2001 roku zdobył Brązowe Koło w XII Wielkopolskich Konfrontacjach Chórów w Kole. Rok później zasłużył na pierwsze miejsce podczas XXVII Święta Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski, kwalifikując się do grona 15 najlepszych chórów, które wystąpiły w Ogólnopolskim Festiwalu Polskiej Pieśni Chóralnej w Katowicach. Także w 2003 roku Krzemień otrzymał w swojej kategorii najwyższy laur na Święcie Pieśni i Muzyki. Tego roku występował także w II Chełmińskich Międzynarodowych Spotkaniach Chóralnych obok chórów z Niemiec, Ukrainy i Polski oraz w XIV Wielkopolskich Konfrontacjach Chórów w Kole, gdzie został wyróżniony za interpretację utworu ludowego. Rok 2004 to kolejny sukces na Święcie Pieśni i Muzyki, gdzie indywidualną nagrodę dla najlepszego dyrygenta odebrała Hanna Markowska.

Krzemień występował również w Bułgarii i Holandii.

Chórzyści spotykają się ze swoimi sympatykami także podczas balów karnawałowych, które stały się już tradycją.
Próby chóru odbywają się w każdy wtorek o godz. 19 w Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie.

(JAC)



2005


Przegląd kolęd i pastorałek
Popularyzacja i konfrontacja


Już po raz piętnasty w murach rawickiego domu kultury zgromadziły się tłumy, by wziąć udział w corocznym przeglądzie kolęd i pastorałek. Impreza o zasięgu wojewódzkim w tym roku skupiła rekordową liczbę uczestników. Do Rawicza przyjechały 34 zespoły, a na scenie w sali widowiskowej przewinęło się ponad tysiąc osób. Obok występów profesjonalnych i amatorskich zespołów dorosłych zaprezentowały się tekże grupy dziecięce. Na deskach w sali widowiskowej pojawili się również wykonawcy z woj. dolnośląskiego oraz Teatr Tańca z Rosji.

- Celem imprezy jest popularyzacja piękna polskich kolęd i pastorałek - wyjaśnia Tadeusz Paprocki, prezes oddziału leszczyńskiego Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. - Poprzez tworzenie klimatu do wspólnego muzykowania zespoły amatorskie mobilizuje się do zaprezentowania własnego dorobku. Konfrontujemy w ten sposób poziom artystyczny, mimo tego że w przeglądzie nie wyłania się jednego zwycięzcy.

W czasie przeglądu zaśpiewano chyba wszystkie najbardziej znane kolędy i pastorałki. Niejednokrotnie w czasie występów cała sala nuciła wraz z występującymi. Instruktorzy chórów wymieniali w tym czasie uwagi i doświadczenia. Tegoroczny przegląd był wyjątkowy także pod innym względem. Przed rozpoczęciem właściwej imprezy uczestnicy wzięli udział w biciu rekordu Guinnessa w śpiewaniu kolęd w ramach WOŚP.



2004

 


Lipno było gospodarzem XXIX Święta Piesni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski. W niedzielnej imprezie wzięło udział: siedemnaście chórów, jedna orkiestra i siedem grup folklorystycznych. To w sumie około dziewięciuset osób. Święto rozpoczęło się przemarszem przez wieś jego uczestników. W amfiteatrze powitał ich wójt Lipna Janusz Chodorowski. Na scenie wystąpili m.in. twórcy promujący gminę: Ewa reszczyńska, Grażyna Szturo, Józef Staniewski, Franciszek Kopeć, UKS Roszada Lipno i Klub "Traktor i Maszyna".
W konkursowej części festiwalu rywalizowały chóry, które dzięki uprzejmości księdza Czesława Liczbańskiego, proboszcza z Mórkowa, zaprezentowały się w kaplicy Świętej Jadwigi w Lipnie. Grand Prix zdobyło Towarzystwo Śpiewu Harmonia z krobi, które zwyciężyło także w kategorii chórów męskich. W grupie chórów mieszanych pierwsze miejsce zajął Krzemień z Krzemieniewa, a w kategorii chórów dziecięcyh i młodzieżowych - Corda ze Święciechowy.
Organizatorami imprezy byli: Polski Związek Chórów i Orkiestr Oddział w Lesznie, Gminny Ośrodek Kultury w Lipnie, Centrum Kultury i Sztuki w Lesznie oraz OSP Lipno, rewir Dzielnicowych w Lipnie, leszczyńska Jednostka Wojskowa i gimnazjum w Lipnie. Głównym sponsorem Święta był Urząd Gminy w Lipnie.

 


Przegląd chórów

Czy padnie rekord?


W Domu Kultury w Rawiczu odbył się XIV Wielkopolski Przegląd Chórów śpiewających pastorałki. Konkurencyjną imprezę zorganizowano w Kościanie, ale to nie zmniejszyło liczby uczestników, których jak co roku było około ośmiuset mówi Andrzej Walus, dyrektor rawickiego Domu Kultury.

Śpiewały amatorskie chóry dorosłe, młodzieżowe i dziecięce. Najmniejszy zespół liczył trzy osoby i przyjechał z Leszna. Największe chóry przyjechały z Jutrosina i Pakosławia.

Za rok odbędzie się jubileuszowy Przegląd Chórów. Planujemy pobić rekord Guinnessa w śpiewaniu. Poprzedni ustanowiony został przez Amerykanów.

Pięćset osób śpiewało przez szesnaście minut. Myślę, że nie będzie z tym problemu. Repertuar polskich kolęd starczy przecież na godzinę wyjaśnia A. Walus.

 


ŚPIEWACZY DEBIUT

Aż trzy zespoły śpiewacze z gminy Krzemieniewo wystąpią w weekend podczas XIV Wielkopolskiego Przeglądu "Śpiewamy Kolędy i Pastorałki", który odbędzie się w Rawiczu. Dla dwóch z nich będzie to debiut na tak dużej imprezie. Zespół śpiewaczy "Harfa" oraz Dziecięca Grupa Wokalna "Julia" powstały w zeszłym roku. Niektórzy członkowie tychże grup zdążyli już zanotować spore sukcesy - Jedna z solistek "Julii" wywalczyła na przykład drugie miejsce w kategorii wokalistek do 15 roku życia podczas Śmigielskiego festiwalu Carmen Deo. Teraz czas za sukcesy zbiorowe - podkreśla Anna Weber, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie. Wieloletnie doświadczenie w występach na tego typu przeglądach posiada z kolei inny reprezentant gminy, chór Krzemień. Zespoły przygotowały po trzy utwory. W ich wykonaniu usłyszymy np. "Kołysankę Matki Boskiej" - informuje Anna Weber.

2003

 

Złote Koło dla Koła

XIV Wielkopolskie Konfrontacje Chórów przyniosły sukces kolskiemu Towarzystwu Śpiewaczo-Muzycznemu Lutnia. Zespół zdobył główną nagrodę, Złote Koło oraz odebrał puchar za najlepsze wykonanie utworu współczesnego kompozytora z Wielkopolski.

Komisja artystyczna po wysłuchaniu 13 chórów postanowiła przyznać Złote Koło i nagrodę pieniężna (1200 złotych), ufundowaną przez marszałka województwa wielkopolskiego, dla Towarzystwa Śpiewaczo-Muzycznego Lutnia z Koła. Srebrne Koło i nagrodę w wysokości 1000 złotych, ufundowaną przez starostę powiatu kolskiego, otrzymał Chór Mieszany Cantilena z Obornik Wielkopolskich. Brązowe Koło (800 złotych) od burmistrza Koła odebrało Koło Śpiewackie Lira z Pniew. Jury przyznało także wyróżnienia specjalne. Prezes Oddziału Wielkopolskiego Macierz Polskiego Związku Chórów i Orkiestr w Poznaniu wręczył puchar za najlepsze wykonanie utworu Stanisława Moniuszki Chórowi Kameralnemu Con Brio z Obornik Wielkopolskich, a puchar za najlepsze wykonanie utworu współczesnego kompozytora z Wielkopolski - kolskiej Lutni, za utwór Macieja Kubackiego zatytułowanego "Piosenka". Dyrekcja Miejskiego Domu Kultury w Kole wyróżniła Chór Mieszany Krzemień z Krzemieniewa za interpretacje muzyki ludowej. Centrum Kultury i Sztuki w Koninie za najlepszego dyrygenta uznała Józefa Czypka.

Organizatorami konfrontacji, służących upowszechnianiu kultury muzycznej oraz prezentacji osiągnięć artystycznych najlepszych amatorskich zespołów chóralnych, był Polski Związek Chórów i Orkiestr Oddział Wielkopolski Macierz w Poznaniu, MDK w Kole i CKiS w Koninie. Finansowo organizatorów wsparł Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.



Muzyczne spotkania z Krzemieniem

We wtorkowy wieczór nie organizuje się rodzinnych spotkań, nie umawia na służbowe rozmowy. We wtorek wieczorem się śpiewa. Chórzyści mówią, że tydzień bez tych kilku godzin byłby po prostu stracony.

Spróbowaliśmy policzyć, ile prób odbyło się przez pięć lat. Tyle minęło bowiem od pierwszego organizacyjnego zebrania. Wtedy, w październiku 1997 roku, przyjęto czterdzieści osób. Niemal wszyscy "meldują się" w każdy kolejny wtorek. Odliczając wakacje, było ich około dwustu. Przed koncertami są jeszcze środy, czwartki, soboty.
- Na dwa lata wyjechałem do Stanów Zjednoczonych - wspomina Kazimierz Stachowiak. - Nie było listu, by koledzy nie napisali mi, gdzie śpiewali i czego ostatnio się nauczyli. Nawet materiał na służbową marynarkę czekał na mnie, aż wrócę.
A wszystko zaczęło się, gdy Krzemieniewo odwiedził chór z Holandii. Oście opowiadali, że w ich miasteczku jest kilka takich zespołów. Wtedy wójt Andrzej Pietrula pomyślał, że nie ma rzeczy niemożliwych. Mogą w Holandii, można i w Krzemieniewie. Tym bardziej że siostra sekretarz Urzędu Longiny Szulc skończyła właśnie Akademię Muzyczną w Poznaniu.
- Nie trzeba mnie było długo namawiać - wspomina Hanna Markowska. - Co prawda stanąć naprzeciw zespołu nie było łatwo, ale nauczyłam się razem ze wszystkimi. Zaczynaliśmy od podstawowych kanonów, w zasadzie od zera.
Nikt z zespołu wcześniej nie śpiewał. Tylko dwie osoby znają nuty, kilka gra na akordeonie i skrzypcach. Do pierwszej czterdziestki dołączyło jeszcze piętnastu chórzystów. Najstarszy Józef Adamczak ma 66 lat, najmłodsze to 8-letnia Agnieszka Markowska i 9-letnia Joanna Stachowiak. W chórze śpiewają rolnicy, urzędnicy, weterynarz, lekarz, geodeta, bankowiec, uczniowie, dzieci.
- Przychodzi, kto chce - mówi pani Hanna. - Chór jest otwarty, jeszcze dziś każdy może spróbować.
Na te swoje wtorki przyjeżdżają z Pawłowic, Belęcina, Oporówka, Karczowa, Zbytek, z Krzemieniowa. Tylko trzech jest z Garzyna, gdzie odbywają się próby. Nieważne, jaka jest pogoda, przychodzi wtorek, trzeba wsiąść do samochodu czy na rower i jechać na zajęcia.
- Cały tydzień czekam na ten wieczór - uśmiecha się Maria Kamyczek. - Nieraz jestem tak zmęczona, że najchętniej siadłabym przed telewizorem i odpoczęła. Ale nie. Inni przecież czekają. No a poza tym wiem, że wrócę radośniejsza. Zawsze tak jest.
Na rozgrzewkę zanucą jakąś skoczną melodię, na przykład "Na jagody" albo "Oj nasi jadą". Trochę "popracują" przeponą, "pobawią" się głosem, a potem już tylko kolejne pieśni. Nie jest prosto, bo śpiewają na trzy, a nawet na cztery głosy, więc każda grupa pracuje oddzielnie. Dopiero gdy bobrze poznają swoją partię, łączą utwór w całość. Najłatwiej było przy kolędach, tych naszych polskich i tych zza miedzy. Ale przecież śpiewają pieśni sakralne, ludowe, frywolne przyśpiewki, utwory patriotyczne. Przez pięć lat nauczyli się ich około stu.
- Występ to zawsze stres - zwierza się Bogusława Stróżyńska. - Czujemy przecież odpowiedzialność za końcowy efekt. Każdy chce wypaść jak najlepiej, nie zrobić błędu, sprawić ludziom radość. To musi być występ, który widzowie zapamiętają.
A zdarzają się w pięknych wnętrzach kościołów, w salach koncertowych. Ten pierwszy, przed pięciu laty, odbył się w pałacu w Pawłowicach, więc jubileuszowy również ta. Chórzyści nie odmawiają, gdy trzeba uczcić absolutorium studentów lub wesele któregoś z przyjaciół. Zaśpiewają dla jubilatów, wystąpią na uroczystościach innych chórów, na przeglądach. Obliczyli, że łącznie zorganizowali 64 występy, w tym 40 uroczystych koncertów.
- Największa mobilizacja jest przed przeglądami, na których poddajemy się ocenie - wyjaśnia Stanisław Osięgłowski, prezes chóru Krzemień. - Już dwa lata temu pojechaliśmy na XI Wielkopolskie Konfrontacje Chórów do Koła. Tam zdobyliśmy trzecie miejsce. Rok później na Święcie Pieśni i Muzyki Południowo - Zachodniej Wielkopolski w Borku Wlkp. Jury oceniło nas najwyżej w kategorii chórów mieszanych. To dodaje skrzydeł, mobilizuje nas do pracy. Przecież fachowcy mówią, że śpiewamy coraz lepiej. A więc warto podnosić poziom, warto w te kolejne wtorki pędzić na próby.
Chórzyści nie wyobrażają sobie zespołu bez swojej pani dyrygent. Podobno inna gmina chciała ją "podkupić", ale nie pozwolili. Mówią, że jest przypisana do Krzemienia. Przecież to jej dziecka, a maluchów się nie zostawia.
- Nie pamiętam, by nasza pani dyrygent opuściła zajęcia. Chyba że byłą chora - dodaje Zbigniew Grybski. - A wkłada w nie tyle energii i zapału. Radziłbym kiedyś stanąć widzom od strony zespołu i zobaczyć jak wzrokiem i minami mobilizuje nas do dobrego śpiewania. Albo jak karci, gdy nutka wyjdzie nie taka. Kochamy ją za to.
Członkowie Krzemienia nie ukrywają, że chodziliby na próby nawet gdyby nie występowali na koncertach i nie zdobywali nagród. Samo śpiewanie jest dla nich radością. No a poza tym raz w tygodniu spotykają się, poplotkują, czasem zorganizują biesiadę. To ich łączy, tu znajdują przyjaciół, znajomych. Chór powoli staje się jak rodzina, ma lepsze i gorsze dni, ale najczęściej radosne. Nawet jeśli wiedzą, że zabraknie pieniędzy na jakiś wyjazd, czy że trzeba będzie z własnych dołożyć do uszycia strojów. Bo tak przecież było. Na bordowe marynarki pieniądze dał Urząd Gminy, ale już za spodnie i spódnice musieli zapłacić ze swoich. I nie buntowali się.
- Chór działa przy Gminnym Centrum Kultury - wyjaśnia Andrzej Pietrula. - Utrzymywany jest więc z samorządowych funduszy. Ale, jak zawsze, potrzeb jest więcej niż pieniędzy. Dlatego często szukamy sponsorów i często ich znajdujemy. Przecież zespół promuje gminę i region. Nie ukrywam że jest naszą wizytówką i że jesteśmy z jego osiągnięć dumni.
A szukać nie trzeba daleko. Przed tygodniem Krzemień wziął udział w 28. Wielkopolskim Święcie Pieśni i Muzyki w Sarnowie pod Rawiczem. Po raz kolejny zdobył I miejsce w kategorii chórów mieszanych. A występowało aż 18 zespołów. W najbliższą sobotę Krzemień wybiera się do Chełmna na międzynarodowy festiwal. Wystąpi obok chórów z Włoch, Niemiec, Ukrainy, no i oczywiście z Polski. Nie mamy wątpliwości, że będzie się podobał.
- Od początku prowadzę kronikę zespołu - mówi Kinga Para. -Zapisuję w niej wszystkie wspólne przeżycia, nie tylko zakończone sukcesami. Są więc relacje z prób, nasze wyjazdy, jest mnóstwo zdjęć. Nagrody i wyróżnienia zajmują w niej oczywiście najważniejsze miejsca, ale cieszymy się z każdego muzycznego spotkania. A dodam, że mamy też swoją stronę internetową.
Przed wyjazdem do Chełmna jest już tylko jeden wtorek. Ta próba przeciągnie się chyba do późnych godzin nocnych. Ale, co się rzekło, jest jeszcze środa, czwartek, piątek ...
Życzymy powodzenia! Krzemieniowi naprawdę się ono należy.



Sukces "Krzemienia"

Chór "Krzemień" z Krzemieniewa pod dyrekcją Hanny Markowskiej zajął I miejsce w kategorii chórów mieszanych w XXVIII Święcie Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski w Sarnowie koło Rawicza. W imprezie zaprezentowało sie 18 chórów - W części konkursowej wykonaliśmy trzy utwory. Bardzo się cieszymy, że po raz kolejny wygraliśmy w tej imprezie. W ubiegłym roku w Borku Wielkopolskim również przyznano nam pierwszą nagrodę - powiedziała dyrygent Hanna Markowska.



Porwani przez Moraczewo

29 zespołów wzięło udział w 28. Święcie pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski, które odbyło się w Rawiczu-Sarnowie.

Orkiestry wyraźnie się odmłodziły. Chóry nam się starzeją, ale one są potrzebne samym chórzystom oraz dla kontynuowania bogatej w tej dziedzinie śpiewu tradycji wielkopolskiej - ocenił prezes Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, Tadeusz Paprocki.

Nasz późnobarokowy kościół po raz pierwszy gościł wielkopolskie chóry. Był bardzo efektownym tłem dla śpiewaków. Śpiew brzmiał dobrze, bo świątynia ma doskonałą akustykę - powiedział ks. Proboszcz, dr Marian Grzegorowski. Po raz pierwszy w tej imprezie wystąpiły dwa poznańskie chóry: chór nauczycielski im. Paderewskiego oraz "Echo", który zwyciężył w kategorii chórów o głosach równych oraz "Dzwon" z Gostynia, który wyśpiewał Grand Prix. Wszystkie chóry miały w swym repertuarze pieśni patriotyczne, religijne i ludowe. Zabawna była "Siwa ćma" w wykonaniu "Ars Nova" z Jutrosina. Ciekawą aranżację i świetny akompaniament miała "Bogurodzica" w wykonaniu chóru "Polonez" ze Wschowy. Dobrą harmonią głosów wyróżniły się chóry: "Chopin" z Leszna, zwłaszcza w pieśni "Gdybym ja była słoneczkiem..." i obchodzący 80-lecie istnienia chór męski im. Karola Kurpińskiego w utworze "Koja piosnka". Inny nastrój panował na Rynku sarnowskim. Tu dominował marsz w dobrym wykonaniu orkiestr dętych z Ponieca, Rawicza i Miejskiej Górki. Publiczność porywał taniec ludowy, zwłaszcza taki, jaki demonstrował zespół "Moraczewo". "Młode Chojniki" z nieukrywaną zazdrością patrzyły na taneczne popisy dziewcząt i chłopców z Moraczewa, a przecież też wiele umieją.

WYNIKI KONKURSU
Chóry mieszane:

  1. "Krzemień" z Krzemieniowa;
  2. (ex aequo) "Chopin" z Leszna;
                "Lutnia" z Kościana;
Chóry o głosach równych:
  1. "Echo" z Poznania;
  2. "Harmonia" z Krobi;
  3. "Arion" z Kościana;
Chóry młodzieżowe:
  1. Gimnazjum z Brenna;
  2. "Ars Nova" z Jutrosina;
Wyróżnienie dla chóru męskiego im. Karola Kurpińskiego w Sarnowie.

 


Święto pieśni muzyki w Sarnowie

SARONOWA. Osiemnaście chórów zaśpiewało na sarnowskim Rynku w czasie XVII Święta Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski. Jury pod przewodnictwem Przemysława Pałki miało trudny wybór.

W kategorii chórów mieszanych wygrał Chór Krzemień z Krzemieniowa. Drugie miejsce zajął Chór Chopin z Leszna, a trzecie Chór Lutnia z Kościana.
Chór Echo z Poznania był najlepszy w kategorii chórów o głosach równy. Drugie miejsce jury przyznało Chórowi Harmonia z Krobi. Trzecim miejscem pochwalić mogą się wykonawcy z Chóru Arizon Kościana.
Nagrodzono też chóry dziecięce i młodzieżowe. Pierwsze miejsce zajął Chór Gimnazjum w Brednie, a drugie Chór Ars Nova z Jutrosina.
Grand Prix festiwali zdobył Chór Dzwon z Gostynia.
- Nasz sukces to efekt wielkiego wysiłku dyrygenta i chórzystów - dodała po odebraniu nagrody Zofia Kaja, prezes chóru. J
ury wyróżniło Chór Kurpińskiego z Sarnowy za najlepsze walory brzmieniowe oraz dyrygenta Adama Kłonkowskiego. Chóry oceniała komisja, której przewodniczącym był Przemysław Pałka. Pozostali członkowie jury to Grażyna Rogala-Szczerek, Marian Jankowiak i Tadeusz Paprocki.
- Gratuluję chórzystom i dyrygentom. Zdajemy sobie sprawę jak ciężka jest to praca i co oznacza przedstawienie chóru publicznej ocenie. Cieszy, że tylu ludzi chce śpiewać i że są dyrygenci, którzy ich do tego zachęcają - dodał P. Pałka.


Święto Pieśni i Muzyki

Podrawicka Sarnowa była gospodarzem 28. Święta Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski.

Uczestniczyło w nim 19 chórów, 6 orkiestr oraz 4 zespoły ludowe. Imprezę rozpoczęła msza w Sarnowskim kościele pw. Św. Andrzeja Apostoła. Tam też występowały chóry, a wśród nich jeden z najlepszych w kraju, znany także za granicą, chór dziecięco-młodzieżowy Corda z Zespołu Szkół w Święciechowie, prowadzony przez Ewę Masiak. W części konkursowej wzięło udział 14 chórów. Główną nagrodę - Grand Prix, otrzymał chór Dzwon z Gostynia. W roli faworytów do tej najcenniejszej nagrody upatrywano też chór Krzemień z Krzemieniowa i Kurpiński z Sarnowy. W kategorii chórów dziecięcych-młodzieżowych nagrodzono chór z Gimnazjum w Brednie i Ars Nova z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Jutrosinie. W kategorii męskiej - Echo z Poznania, Harmonia z Krobi i Arion z Kościana. W kategorii mieszanej - Krzemień z Krzemieniowa, Chopin z Leszna i Lutnia z Kościana. Ponadto jury przyznało wyróżnienia - chórowi Kurpiński z Sarnowy - za najlepsze walory brzmieniowe oraz najlepszemu dyrygentowi - Adamowi Kłonkowskiemu z Poznania. - Część konkursowa była sprawdzianem poziomu pracy artystycznej dyrygentów i muzyków, służyła też wyłonieniu zespołów, które mogą reprezentować nasz region w kraju i za granicą - tłumaczy Tadeusz Paprocki, prezes leszczyńskiego oddziału Związku Chórów i Orkiestr. Na rynku w prezentacjach pozakonkursowych wystąpiły orkiestry OSP z Miejskiej Górki, Rawicza, Śmigla, Osiecznej oraz orkiestra dziewczęco-młodzieżowa z Ponieca, kwintet instrumentów blaszanych Kamerton, big-band Akcent Band z tej samej miejscowości oraz zespoły ludowe: Gołaszyniacy, Chojnicki, Orlanie i Moraczewo. Imprezę zorganizowano dzięki pomocy rzeczowej i finansowej: Zakładów Mięsnych Duda S.A. w Grąbkowie, przedsiębiorstwa Pol-Piek w Rawiczu, Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu, Starostwa Powiatowego w Rawiczu oraz Urzędu Miejskiego Gminy Rawicz.

 


Takich spotkań nie zapomina się szybko. Po pierwsze dlatego, że było w kościele w Drobninie. W pięknym wnętrzu, w bożonarodzeniowej scenerii, wśród licznej gromady wiernych. Po drugie dlatego, że tematem spotkania były kolędy. I te znane sprzed lat, i te góralskie, i najnowsze. Wszystkie wzruszające, ciepłe, pełne radości i miłości. Wreszcie dlatego, że przez godzinę śpiewał chór Krzemień, a wigilijne opowieści snuła dyrygent zespołu Hanna Markowska.

Śpiewali pięknie. Z wielkim profesjonalizmem, na cztery głosy, z n niecodziennymi pomysłami interpretacyjnymi. A przede wszystkim śpiewali tak, że "łapało za serce". Nie bez powodu ksiądz Stanisław Pietruszek poprosił chórzystów, by organizowali takich koncertów w kościele więcej. Z muzyką jest się bowiem jakby bliżej Boga. A żeby mu służyć - co kilkakrotnie podkreślała pani Hanna - niekoniecznie trzeba rozumieć. Wystarczy otworzyć się na miłość.

 

2002


Krzemień ma pięć lat


Chór Krzemień z Krzemieniewa uroczyście obchodził pięciolecie swojego istnienia. Jubileuszowy koncert z tej okazji odbył się w pałacu w Pawłowicach. Wysłuchało go ponad 200 osób. - Zarówno muzycy, jak i publiczność bawili się doskonale - zapewnia Hanna Markowska, dyrygent chóru Krzemień.

Za datę powstania chóru uznaje się 1 października 1997 roku. Gmina Krzemieniewo współpracująca z partnerską gminą w Holandii z zazdrością patrzyła na występy zagranicznych chórzystów. - A może tak spróbowalibyśmy powołać do życia własny chór - rzucił kiedyś wójt Andrzej Pietrula i od razu zgłosił się do ówczesnej studentki dyrygentury chóralnej w Poznaniu Hanny Markowskiej. - To była dla mnie ogromna szansa poznania w praktyce tego, czego nauczyłam się na studiach. Bez wahania przyjęłam propozycję - tłumaczy dyrygent chóru Krzemień. Do chóru zaproszono wszystkich chętnych do śpiewania. Nie organizowano żadnych eliminacji ani przesłuchań. - Wychodzę z założenia, że każdy kto potrafi mówić, potrafi również śpiewać - tłumaczy Markowska. Efekty przerosły najśmielsze oczekiwania. Udało się uzbierać około 50-osobową grupę śpiewaczą w różnym wieku i różnych specjalnościach zawodowych. W "Krzemieniu" śpiewają m.in. urzędnicy z miejscowego magistratu. Najmłodszy członek "Krzemienia" ma 7 lat, natomiast najstarsi powyżej 60. W swojej pięcioletniej karierze chór zdobył już kilka prestiżowych nagród m.in. I miejsce na Festiwalu Polskiej Pieśni w Borku Wielkopolskim w kategorii chórów mieszanych. W repertuarze chóru Krzemień są m.in. pieśni sakralne i ludowe.

 


Niezwykłe wieczory przeżyli mieszkańcy gminy Krzemieniewo. W piątkowy wieczór uczestniczyli bowiem w imprezie zorganizowanej z okacji 5 - lecia chóru Krzemień. Koncert chóru odbył się w pięknej sali pałacu w Pawłowicach. Wszyscy z przejęciem wysłuchiwali "Gaude Mater Polonia", śpiewów z Taize, pieśni ludowych i wielu innych. Muzyczne spotkanie trwało prawie dwie godziny. Były życzenia, kwiaty, podziękowania. A nade wszystko prośba, by chór Krzemień pracował na kolejne lubileusze. Jest to bowiem ludziom potrzebne, daje radość i chwile prawdziwego wytchnienia.

 


Przegląd chórów i orkiestr w Rawiczu.

Śpiewali i grali Panu oraz... sobie


Do rawickiego na XIII Wielkopolski Przegląd "Śpiewamy Kolędy i Pastorałki " zjechało blisko 30 zespołów, w tym chóry, orkiestry i zespoły folklorystyczne. W sumie Rawicz odwiedziło ponad 800 osób. Od rana scenę zapełniły zespoły dziecięce. Wystapił chór gimnazjalny z Brenna, chór "Forte" z Konar, "Korda" ze Święciechowy, "Arsnova" z Jutrosina oraz zespoły wokalne z Miejskiej Górki, Jutrosina, Pakosławia i Rawicza. Zagrały także orkiestry z Ponieca: Młodzieżowa Orkiestra Dęta, Kwintet Instrumentalistów "Kamerton" oraz Big Band "Akcent Band". Zupełną rewelacją okazał się występ Dziecięcego Teatru Tańca "Supris" z Kirowa (Rosja), który zaprezentował prawosławne jasełka oraz pokaz tańca nowoczesnego.

- Kirów, czyli dawna Wiatka, jest położony 2799 km od Rawicza - powiedział Tadeusz Paprocki, prezes oddziału w Lesznie Polskiego Związku Chórów i Orkiestr.

- Przyjazd kilkudziesięciu dzieci był możliwy dzięki współpracy, jaką od dwóch lat rozwijamy ze Wszechrosyjskim Związkiem Muzyków. Po południu na scenie pojawili się dorośli. Najliczniej zaprezentowały się chóry. Wystąpiły chóry: "Harmonia" ze Śmigla, "Jutrzenka" z Borku Wlkp., "Rapsodia" z Lipna, "Arion" z Rawicza, "Polonez" ze Wschowy, "Chopin" z Leszna, "Krzemień" z Krzemieniewa, "Harmonia" z Krobi, "Dzwon" z Gostynia i "Miriam" z Rawicza. Zaśpiewały także chóry kościelne z Pakosławia oraz Rawicza. Zagrała orkiestra dęta z Rawicza. Pokazały się też zespoły folklorystyczne: "Słowianie" z Pakosławia, "Gołaszyniacy" z Gołaszyna i "Orlanie" z Jutrosina. Pojawiły się także koła śpiewu z Osiecznej i Sarnowy.

- Impreza zrobiła dobre wrażenie zwłaszcza liczba uczestników - ocenia Zenon Kot, prezes chóru "Miriam" z Rawicza.

- Uważam jednak, że formuła przeglądu już trochę się przeżyła. Wychodzi bowiem na to, że gramy i śpiewamy dla siebie, bo poza członkami zespołów nie ma żadnej publiczności. Przegląd sfinansowano ze środków DK Rawicz, Starostwa Powiatowego w Rawiczu, Związku Chórów i Orkiestr oraz Urzędu Marszałkowskiego.

2001


NOWOROCZNE SPOTKANIE SAMORZĄDOWCÓW WOJEWÓDZTWA
WIELKOPOLSKIEGO
Marszałek dyrygował orkiestrą


W sobotni wieczór w Auli UAM odbyło się noworoczne spotkanie samorządowców województwa wielkopolskiego. Na zaproszenie marszałka, Stefana Mikołajczaka i wojewody Andrzeja Nowakowskiego przybyli politycy z minister Krystyną Łybacką na czele, biznesmeni, komendanci policji, straży miejskiej, straży pożarnej, wojskowi, ludzie kultury.
W czasie spotkanie wręczone zostały odznaczenia "Zasłużony dla województwa wielkopolskiego'', które otrzymali m.in.: dr Wanda Błeńska, prof. Bogdan Grucham, prof. Stefan Jurga, dr Włodzimierz Łęcki, prof. Stefan Stuligrosz. Nagrody Marszałka Województwa Wielkopolskiego otrzymali także laureaci konkursów dziennikarskiego i fotograficznego. Wyróżnienie w kategorii fotografii otrzymał nasz redakcyjny kolega, Waldemar Wylegalski, za cykl zdjęć "Dzieci z rodzin bezrobotnych''.
Po części oficjalnej goście mogli wysłuchać specjalnego koncertu noworocznego przygotowanego przez Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Jose Maria Florencio Juniora. W czasie koncertu okazało się, że marszałek potrafi dyrygować, kiedy to Jose Maria Florencio Junior zaprosił go do pulpitu i wręczył pałeczkę. Walc "Nad pięknym modrym Dunajem'' pod jego batutą został wykonany wspaniale. To było specjalne podziękowanie od całej orkiestry dla marszałka, który przyznał Filharmonii dotację na zakup nowego fortepianu. Na finał orkiestra wraz z chórami "Halka'' z Wyrzysk i "Chopin'' z Leszna wykonała Mazura z opery "Straszny dwór''.
Po zakończeniu koncertu odbyła się część nieoficjalna, czyli spotkanie towarzyskie w Salach Collegium Minus.


NOWOROCZNE SPOTKANIE SAMORZĄDOWCÓW W POZNANIU

Koncert marszałkowski
W auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, z inicjatywy marszałka województwa wielkopolskiego Stefana Mikołajczaka oraz wojewody wielkopolskiego Andrzeja Nowakowskiego, odbyło się noworoczne spotkanie samorządowców. Oprócz przedstawicieli sejmiku wojewódzkiego, powiatów, miast i gmin uczestniczyli w nim parlamentarzyści, rektorzy wyższych uczelni oraz prezesi i dyrektorzy największych zakładów pracy wspierających lokalne przedsięwzięcia.
Podczas uroczystości dwunastu Wielkopolan otrzymało honorowe odznaki "Za zasługi dla województwa wielkopolskiego". Wśród wyróżnionych znaleźli się: prof. Stefan Jurga z Kościana - rektor UAM w Poznaniu oraz prof. Wincenty Pezacki - honorowy prezes Towarzystwa Miłośników Rydzyny i honorowy obywatel tego miasta. W części artystycznej koncertowi w wykonaniu orkiestry pod dyrekcją Jose Marii Florencio Juniora, na co dzień dyrektora Państwowej Filharmonii Poznańskiej, towarzyszył występ dwóch zespołów, członków Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, należących do amatorskiego ruchu artystycznego. Jednym z nich był Chór Miejski "Chopin" z Leszna pod dyrekcją Krzysztofa Kubiaka wsparty głosami chórzystów z zaprzyjaźnionego chóru "Krzemień" z Krzemieniewa. Pomysłodawcą włączenia do noworocznego koncertu zespołów amatorskich był Tadeusz Paprocki z Leszna - prezes Polskiego Związku Chórów i Orkiestr.
- Dla leszczyńskich śpiewaków zaproszenie do udziału w tak uroczystym koncercie było dużym wyróżnieniem, a jednocześnie artystycznym wyzwaniem - mówi Krzysztof Kubiak, kierownik artystyczny chóru "Chopin". - Próby pod dyrekcją brazylijskiego dyrygenta, a następnie wspólne wykonanie słynnego "Mazura" z opery "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w towarzystwie zawodowych muzyków i przed znakomitą publicznością, było niezapomnianym przeżyciem. (...)


Rawicz "Śpiewamy Kolędy i Pastorałki"

"Krzemień" oczarował widownię
XII Wielkopolski przegląd "Śpiewamy Kolędy i Pastorałki - Rawicz 2002´to było kolejne święto muzyki i śpiewu w grodzie Przyjemskiego. Zwłaszcza, że chóry i orkiestry grają i śpiewają coraz ładniej.
W przeglądzie chórów i orkiestr wystąpiło 29 zespołów, w tym 5 orkiestr i aż 13 zespołów młodzieżowych. Zaprezentował się najstarszy chór w Wielkopolsce - "Lutnia'' z Kościana. Zaśpiewał piękną pastorałkę góralską "Luli, luli, mój ty jedynacku''. Koncertował zasłużony chór mieszany "Chopin'' z Leszna. Dużo braw zebrał "Miriam'' - chór przy kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Rawiczu. Młody chór "Krzemień'' z Krzemieniewa zaskoczył swym poziomem. Śpiewa w nim poseł na Sejm - Tadeusz Wojtkowiak z ośmioosobową rodziną. - Mama Stefania zapoczątkowała nasze śpiewanie. Pochodzi z bardzo muzykalnej rodziny, w której każdy grał na jakimś instrumencie.
W orkiestrze dętej OSP Rawicz gra piątka Kupczyków: ojciec Bolesław, dwaj synowie oraz wnuk i prawnuk: - Ja jestem samoukiem, wnuk Artur skończył Wyższą Szkołę Muzyczną - oznajmia Bolesław Kupczyk.
W rawickim chórze "Arion'' spotkaliśmy śpiewające małżeństwa, m.in. państwa Matuszewskich i Szydłowskich. - Nas połączyło śpiewanie w chórze. Mój dziadek Malcherek był znanym dudziarzem - wyznał Stanisław Matuszewski.
- Polskie kolędy są tak piękne. Dają dyrygentom wielkie możliwości interpretacyjne. Dziś zaprezentowali kilka ciekawych aranżacji. Rawickie chóry pokazały znaczne umiejętności. Mnie bardzo podobały się występy chórów szkolnych, zwłaszcza "Moderato'' z Pakosławia i zespół SP 1 w Rawiczu - orzekł starosta rawicki - Marcin Szargan.


KRZEMIEŃ DO ROSJI

Chór Krzemień wyjedzie do Moskwy. A to z okazji odbywającego się tam Międzynarodowego Festiwalu Chórów. Festiwal odbędzie się w kwietniu.


POLSKO - ROSYJSKA WYMIANA CHÓRÓW I ORKIESTR

Odbudować zaufanie
Polski Związek Chórów i Orkiestr oddział w Lesznie w najbliższych dniach zawrze umowę współpracy wymiany stowarzyszeń kulturalnych z Ogólnorosyjskim Stowarzyszeniem Muzycznym w Moskwie.
- Wymiana ma być intensywniejsza. Chcemy też stworzyć bazę sponsorów podtrzymujących naszą inicjatywę - mówi reprezentujący stronę polską Tadeusz Paprocki, przewodniczący leszczyńskiego oddziału PZCHiO.
Wymiana przybierze na sile
Wymiana kulturalna pomiędzy Polską a Rosją zapoczątkowana została już znacznie wcześniej. Jednak po podpisaniu umowy ma ona przybrać na sile
- Obie strony zobowiązały się opracować program wymiany między zespołami muzycznymi. Będą też zdobywać środki finansowe na jej utrzymanie. Naszym obowiązkiem jest również gromadzenie informacji na temat przedsięwzięć, festiwali i konkursów prowadzonych na terenie naszych państw - twierdzi Tadeusz Paprocki, szef leszczyńskiego PZCHiO.
- Dzięki zawiązaniu współpracy liczymy na odbudowanie dobrych stosunków z Moskwą. Umowa dotyczy wymiany kulturalnej, jednak będziemy dążyć do zainteresowania nią podmiotów gospodarczych.
"Krzemień" pojedzie później
Efektem współpracy miał być wyjazd Chóru "Krzemień" z Krzemieniewa na Międzynarodowy Festiwal Chórów do Moskwy. Do wyjazdu jednak nie dojdzie, bo strony polskiej nie stać na jego sfinansowanie. - Na chwilę obecną żadnego z zespołów naszego regionu nie stać na taki wyjazd - twierdzi Paprocki. - Sam koszt noclegu w hotelu średniej klasy wynosi 40 dolarów od osoby, a trzeba jeszcze doliczyć przejazd. Jeśli znajdzie się zespół rosyjski na wymianę, wtedy "Krzemień" pojedzie do Moskwy, jednak z pewnością nie na ten festiwal, a szkoda - dodał. Leszczyński oddział PZCHiO prowadzi również współpracę z naszym południowym sąsiadem - Czechami. W tym roku w Zlinie zaprezentuje się Zespół Tańca Ludowego "Marynia'' ze Święciechowy oraz orkiestra dęta OSP w Osiecznej.




XXVII Święto Pieśni i Muzyki

Śpiew ludzi dobrych
W tegorocznym święcie pieśni i muzyki, który odbył się w Borku Wlkp. Wzięło udział blisko 20 chórów i zespołów śpiewaczych, 6 orkiestr i 5 zespołów pieśni i tańca, a więc ponad 850 uczestników. Gospodarzem imprezy, która jest przeglądem dorobku kulturalnego południowo-zachodniej Wielkopolski był borecki chór "Jutrzenka", obchodzący w tym roku jubileusz 110 - lecia swojego istnienia. Chór ten - wraz z chórem "Krzemień" z Krzemieniewa - stanowił oprawę muzyczną plenerowej mszy świętej, która została odprawiona na rynku.
W tym roku rada artystyczna i zarząd leszczyńskiego oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr postanowiły, że chóry i zespoły śpiewacze będą mogły wystąpić w konkursie - w latach poprzednich występy miały charakter prezentacji repertuarowych.
Poprosiliśmy prezesa leszczyńskiego oddziału PZChiO Tadeusza Paprockiego o ocenę kondycji zespołów chóralnych i orkiestrowych regionu leszczyńskiego.
- Orkiestry w niektórych ośrodkach rozwijają się prężnie. Widać to zwłaszcza w Poniecu, Krobi, Miejskiej Górce czy Kościanie. Tam dyrygenci kształcą młodych muzyków. Gorzej jest w chóralistyce, gdyż większość zespołów się starzeje, nie ma ich kto zastąpić. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak w szkołach zajęć z wychowania muzycznego. Gdy przestaniemy dzieci uczyć w szkole muzyki, kultura śpiewacza przestanie istnieć - uważa Paprocki.
Są ośrodki (m. in. Święciechowa, Jutrosin, Krzemieniewo), gdzie młodzież garnie się do śpiewania, ale zdaniem prezesa - to za mało.
- Na przyciąganie ludzi do chóru, nie ma uniwersalnej recepty, śpiewanie po prostu trzeba kochać - mówi Hanna Markowska, dyrygent chóru mieszanego "Krzemień" z Krzemieniewa.
Krzemieniewski chór przed występem nie marnował czasu, do ostatniej chwili ćwicząc przy bocznej, na szczęście mało ruchliwej drodze, obok budynku ośrodka kultury, gdzie odbywały się występy.
Atmosfera na sali koncertowej była przystająca do wiszącego na ścianie motta, będącego fragmentem wiersza Goethego: "Gdzie słyszysz śpiew tam wstąp, tam ludzie dobre serca mają, bo ludzie źli, ach, wierzaj mi ci nigdy nie śpiewają".
Występujące zespoły z szacunkiem i w skupieniu słuchały repertuaru konkurentów, nagradzając się nawzajem gorącymi oklaskami. Mieszkańcy Borku przemieszczali się między salą, a stadionem, gdzie występowały orkiestry zespoły pieśni i tańca, mając przez kilka godzin zapewnioną rozrywkę i prawdziwą ucztę duchową.
Jury konkursowe przyznało nagrodę grand prix dla chóru dziecięcego "Corda" działającego przy zespole szkół w Święciechowie. Chór "Corda" otrzymał też nagrodę specjalną dla najlepszego chóru dziecięco-młodzieżowego, ufundowaną przez posła Tadeusza Wojtkowiaka. Nagrodę dla chórów mieszanych otrzymał "Krzemień" z Krzemieniewa. Na zakończenie imprezy gromkim "sto lat" uhonorowano Kazimierę Szymaczak, prezesa boreckiej "Jutrzenki" - chóru gospodarza tegorocznego święta pieśni.



W drodze na festiwal

Jury przeglądów, w których występował chór "Krzemień" zawsze oceniało czystość intonacji wykonawców, ogólne brzmienie, zgodność wykonania utworu z partyturą i oczywiście wrażenia artystyczne. I pod tym względem chórzyści z Krzemieniewa plasują się w czołówce Wielkopolski.

Ale wszyscy, którzy przychodzą na koncerty tego zespołu i to zarówno fachowcy, jak i zwykli słuchacze, zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz. Otóż "Krzemień" cieszy z tego, co robi. Ze sceny emanuje ogromna radość, pieśni są wesołe, pełne życia, dają słuchaczon prawdziwe wytchnienie. Dlatego tak chętnie słucha się tego chóru i podziwia niezwykłą energię dyrygentki Hanny Markowskiej.
Właśnie tak było na XXVII Święcie Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski, jakie przed kilkoma dniami odbyło się w Borku Wielkopolskim. Wystąpił tam 18 chórów: "Krzemień" zaśpiewał pięć utworów. W większości pieśni ludowe, które w ich wykonaniu brzmią naprawdę dobrze. Podkreślał to przewodniczący jury, profesor Leszek Bajon, sugerując, że taki repertuar powinien być specjalnością "Krzemienia". A ocena nie była przypadkowa, bo 14 chórów poddało się konkursowej rywalizacji. W kategorii chórów mieszanych puchar i pierwsze miejsce otrzymał właśnie "Krzemień".
- To ogromna radość i motywacja do dalszej pracy - powiedziała Hanna Markowska. - Jesteśmy szczęśliwi z pierwszego miejsca, tym bardziej że nie spodziewaliśmy się aż takiego wyróżnienia. Wszystkie chóry śpiewały pięknie, a Święto Pieśni było prawdziwym muzycznym wydarzeniem. Cieszymy się, że mogliśmy w nim wziąć udział.
"Krzemień" jest naprawdę młodym zespołem. W październiku minie pięć lat od jego powstania. Jest też jednym z najliczniejszych. Śpiewa w nim ponad pięćdziesiąt osób i to w różnym wieku. Śpiewają panie, panowie, młodzież. Przez pięć lat wyśpiewali ponad sto utworów, brali udział w dziesiątkach koncertów, zdobyli kilka nagród. Każda cieszy ich ogromnie, choć ta ostatnia szczególnie. Pierwsze miejsce w Święcie Pieśni daje im bowiem miejsce w ogólnopolskim festiwalu chórów, który odbędzie się w listopadzie w Katowicach. Tam więc będą reprezentować gminę Krzemieniewo i region leszczyński. Wypada życzyć im powodzenia.


Chór na medal
Chór "Krzemień" z Krzemieniewa w sobotę wziął udział w prestiżowym Ogólnopolskim Przeglądzie Chórów w Katowicach. W imprezie uczestniczyło 15 najlepszych chórów w Polsce. - Na Śląsk zostaliśmy zaproszeni jako jedni z ubiegłorocznych zwycięzców festiwalu południowo - zachodniej Wielkopolski w Borku. Tryumfowaliśmy tam w kategorii chórów mieszanych - informuje Hanna Markowska, dyrygentka "Krzemienia". - Chóry, które wystąpiły w Katowicach reprezentowały naprawdę wysoki poziom. Dlatego też przed naszym występem odczuwaliśmy nie lada tremę. Myślę jednak, że wypadliśmy przyzwoicie - relacjonuje Hanna Markowska. Chór "Krzemień" istnieje od pięciu lat. Zrzesza około 50 osób. - Nigdy nie prowadziłam naboru do chóru. Ludzie sami przychodzili, bo chcieli śpiewać. Wspólne występy to naprawdę wspaniała zabawa - podkreśla Hanna Markowska.

2000


UDANA FUZJA

Wspólne występy Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej z Krzywinia i Chóru "Krzemień" z Krzemieniewa zapoczątkowały współpracę obu zespołów.
Z inicjatywą wspólnych koncertów wyszła Hanna Markowska, założycielka i szefowa Chóru "Krzemień". Zygmunt Grześkowiak, kapelmistrz orkiestry z Krzywinia przystał na ten pomysł. Pierwszy wspólny koncert odbył się w kościele parafialnym w Drobninie, w gminie Krzemieniewo, drugi w kościele, w Krzywiniu. Przyjęcie publiczności było tak wspaniałe, że kierownicy obu zespołów zapowiadają dalszą współpracę.
- Ludzie bili brawo na stojąco i nie pozwalali nam wyjść z kościoła. To było wspaniałe - podkreśla wzruszony Z. Grześkowiak. Także H. Markowska chwali doskonałą atmosferę koncertów.
Nasz chór powstał przed czterema laty. Skupia czterdzieści osiem osób, są to często całe rodziny. Z orkiestrą z Krzywinia planujemy występy nie tylko podczas uroczystości kościelnych - mówi H. Markowska.
Kapelmistrz Z. Grześkowiak kieruje krzywińską orkiestrą od pięciu lat. O rosnącym poziomie artystycznym zespołu najlepiej świadczą sukcesy podczas krajowych i zagranicznych występów. W 2000 roku jako jedyni reprezentowali Polskę na VII Międzynarodowym Festiwalu Strażackich Orkiestr Dętych w węgierskiej miejscowości Gyula. W gronie piętnastu zespołów z całej Europy znaleźli się w finałowej piątce. We wrześniu ubiegłego roku, podczas leszczyńskiego przeglądu orkiestr dętych zdobyli pierwsze miejsce. W ten sposób młodzi muzycy znakomicie nawiązują do długoletniej, jeszcze przedwojennej tradycji krzywińskiej orkiestry dętej. Występy w zespole są szansą dla młodych ludzi - oprócz umiejętności gry mogą także przeżyć niezapomniane przygody podczas licznych koncertów, a przy okazji poznać i zwiedzić wiele interesujących miejsc.


KRZEMIENIEWSKA KULTURA

Gminny Ośrodek Kultury w Krzemieniewie posiada swoją siedzibę w Garzynie. Prowadzi go Mirosław Juszczak. W niedalekiej przyszłości krzemieniewską kulturę czekają pewne zmiany, gdyż zamierza się połączyć GOK z Gminną Biblioteką Publiczną w jedną instytucję kultury.
Chlubą krzemieniewskiej kultury jest działający od trzech lat Chór Mieszany "Krzemień". Pod dyrekcją Hanny Markowskiej śpiewa obecnie 48 osób. Blisko połowę składu stanowią dzieci i młodzież. W minionym okresie chórzyści dali wiele koncertów kolęd i pastorałek. Zaśpiewali w kościele w Oporowie, kościele pw. Świętego Józefa w Lesznie, w Drobninie wystąpili wspólnie z Orkiestrą Dętą OSP z Krzywinia. Uczestniczyli w Przeglądzie Kolęd i Pastorałek - Rawicz 2001.
W najbliższą sobotę zaśpiewają w kościele w Siemowie oraz w Krzywiniu, gdzie dadzą kolejny wspólny koncert z krzywińską orkiestrą. Próby chóru odbywają się we wtorki, od godziny 1830. Nowi członkowie będą mile widziani.(...)


JAK CO ROKU NA PRZEGLĄDZIE

KRZEMIENIEWO. Chór mieszany Krzemień działający przy Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie uczestniczył w Święcie Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski w Miejskiej Górce.
Chór pod dyrekcją Hanny Markowskiej działa już od czterech lat. Wielokrotnie prezentował się podczas różnego rodzaju koncertów i imprez okolicznościowych na terenie gminy Krzemieniewo i Ziemi Leszczyńskiej. Od dwóch lat bierze udział w Przeglądzie Kolęd i Patorałek w Rawiczu, corocznie także w Święcie Pieśni i Muzyki Południowo-Zachodniej Wielkopolski, które w tym roku odbyło się w Miejskiej Górce. Do udziału w przeglądzie zgłosiło się prawie 20 chórów z całej Wielkopolski. Chór Krzemień zaprezentował się w trzech utworach: pieśni sakralnej "Veni Jesus", pieśniach ludowych "Oj, nasi jadą" oraz "Warkoczyk".
Chór posiada w swoim repertuarze utwory znanych kompozytorów pieśni patriotycznych, ludowych, sakralnych i biesiadnych. Wiek chórzystów jest bardzo zróżnicowany - od dzieci po osoby dorosłe. Różnica wieku nie jest jednak istotna, wszystkich chórzystów łączy bowiem wspólne zamiłowanie do muzyki i śpiewu.


SUKCES

Właśnie tak trzeba nazwać zdobycie trzeciego miejsca przez chór "Krzemień" na XII Wielkopolskich Konfrontacjach Chóralnych w Kole.
"Krzemień" odebrał tam "Brązowe Koło", ale oprócz tego mnóstwo gratulacji i oklasków. Chór, który pracuje dopiero cztery lata, zaskoczył słuchaczy bogactwem repertuaru, młodością i radością śpiewania. Do takiej konfrontacji zgłosił się po raz pierwszy. I natychmiast został zauważony przez jury, ale także wielu miłośników śpiewania z innych wielkopolskich chórów.
W gminie Krzemieniewo nie było chóralnych tradycji. O tym, że można wspólnie śpiewać, mieszkańcy przekonywali się na wyjazdach, zwłaszcza w Holandii. Wtedy działacze kultury i władze gminy pomyślały o swoim zespole. A zdanie mieli ułatwione, bo Hanna Markowska, dawna mieszkanka gminy, właśnie skończyła studia na Akademii Muzycznej w Poznaniu. I to Wydział Dyrygentury, czyli specjalności, na której zależało Krzemieniewu.
No i powstał chór, który liczy dziś 50 osób. Śpiewają dorośli, ale także dzieci i młodzież. Średnia wieku wynosi zaledwie 40 lat, stąd pewnie taka spontaniczność i radość. Bo właśnie to wyróżnia "Krzemień" spośród innych podobnych zespołów.
A śpiewają niemal wszystko - repertuar kościelny, pieśni kompozytorów polskich, muzykę ludową. Tę ostatnią stylizują i ubarwiają na potrzeby chóru; w tej czują się najswobodniej. Znają już około siedemdziesięciu utworów i na każdy z koncertów wybierają inne. Występowali już około pięćdziesięciu razy, również przed wymagającą, fachową publicznością. I okazało się przed dwoma tygodniami w Kole, z wielkim sukcesem.
Próby chóru odbywają się w Gminnym Centrum Kultury w Garzynie w każdy wtorek. Jak trzeba, spotkań oczywiście jest więcej. Zarówno uczestnicy, jak i pani Hanna twierdzą, że czerpią z nich wiele radości. Oby więc tak zostało!


Belęcin (gm. Krzemieniewo)
Biesiada ze śpiewem i tańcem


Mimo, że Belęcin Nowy i Belęcin Stary to dwie wsie znajdujące się na terenie gminy Krzemieniewo, mieszkańcy dużo czasu spędzają na wspólnych zabawach i zajęciach. Podobnie było podczas biesiady, którą zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich.
Trudno wskazać granicę pomiędzy obiema wsiami. Również mieszkańcy Belęcina Starego i Nowego czują się, jakby mieszkali w jednej miejscowości. Dzieci chodzą do tej samej szkoły, organizowane są wspólne gry i zabawy na stadionie, również mieszkanki obu wsi zjednoczyły się w jednej organizacji, Kole Gospodyń Wiejskich.
Koło Gospodyń Wiejskich oraz członkowie chóru Krzemień byli gospodarzami biesiady, którą zorganizowano w sali wiejskiej. Przed mieszkańcami obu wsi, którzy zostali zaproszeni do zabawy, wystąpił chór, prezentując najpiękniejsze pieśni ze swojego bogatego repertuaru. Śpiewacy zaprosili również wszystkich do wspólnej zabawy i tańca.


BIESIADA U GOSPODYŃ

Z inicjatywy Koła Gospodyń Wiejskich na sali wiejskiej w Belęcinie Nowym zorganizowano biesiadę dla wszystkich mieszkańców wsi. Spotkanie rozpoczął koncert Chóru rzemień, który zaśpiewał między innymi utwory prezentowane podczas konkursu wielkopolskich chórów w Kole, gdzie zajął trzecie miejsce. Dyrygentka chóru Hanna Markowska poprowadziła także dalszą część spotkania włączając do wspólnych śpiewów i tańców znaczną część uczestników biesiady. Po wspólnym biesiadowaniu kontynuowano zabawę podczas wieczorki tanecznego.

1999



"Krzemień" z Krzemieniewa

Niespotykane brzmienie charakteryzuje Gminny Chór "Krzemień" z Krzemieniewa. Od innych odróżnia się szerokim przekrojem wieku śpiewaków. Dyrygentka Hanna Markowska zaprosiła do współpracy nie tylko dorosłych, ale również uczniów krzemieniewskich szkół.
"Krzemień" powstał 1 października 1997 roku. Wieść szybko rozeszła się po gminie i zaczął zjednywać coraz więcej członków. Obecnie liczy już 58 osób. Niewielu śpiewaków ma przygotowanie muzyczne, ale dzięki harmonijnej atmosferze panującej w grupie potrafią zadziwić podczas występów najwybredniejszych słuchaczy. Szczęście mają ci, którzy na koncercie mogą obserwować chór z boku. Wówczas nacieszyć oko można ogromnym zaangażowaniem w występ dyrygentki. Hanna Markowska potrafi w ciągu godziny przekazać chórzystom setki gestów i min niosących informacje o utworze. Absorbującym zachowaniem w pewnym sensie hipnotyzuje swoich wykonawców, wymuszając pełną koncentrację.
W swoim repertuarze mają około pięćdziesięciu pieśni o różnym charakterze. Śpiewają wzniosłe pieśni patriotyczne oraz frywolniejsze piosenki biesiadne i ludowe. Nie brakuje im też opracować kolęd i pastorałek. Przed rokiem w okresie świątecznym koncertowali w kościołach na terenie gminy, a w tym roku wybierają się na przegląd kolęd i pastorałek do Rawicza.
Chór "Krzemień" spotyka się we wtorki, o godzinie 18 w Garzynie w Gminnym Ośrodku Kultury. Mimo że jest już tak licznym zespołem i nie mieści się już do jednego autobusu, jest otwarty na przyjęcie nowych członków.



X Wielkopolski Przegląd Kolęd i Pastorałek
Dostały brawa za długie warkocze


Ubiegłej niedzieli w rawickim Domu Kultury odbył się X Wielkopolski Przegląd Kolęd i Pastorałek. Zgromadził 26 zespołów z Leszczyńskiego, w tym 10 młodzieżowych. Zaprezentowały one dobry poziom, tymczasem zainteresowanie rawiczan imprezą było poniżej oczekiwań.
Do południa wystąpiły zespoły dziecięce i młodzieżowe. Najobfitsze brawa otrzymał chór dziewczęcy "Corda" ze Święciechowy za spontaniczność śpiewu, wysoki poziom wykonawczy i za... efektowne długie warkocze dziewczynek. Chór "Familia" z Garzyna zadziwił słuchaczy pastorałką w rytmie rocka. Chór I LO z Rawicza zaśpiewał m.in. nieznaną kolędę pt. "Niebo dzisiaj takie święte".
W II części imprezy zaprezentowały się zespoły dorosłe. Prawie pełna po południu sala Domu Kultury w Rawiczu żywo reagowała na występy zespołów. Na te klasyczne kolędy i pastorałki, a zwłaszcza na te nowe lub mało znane.



XXV Święto Pieśni i Muzyki Jutrosin 2000
Zachwycały orkiestry i folklor


Niedzielna impreza w Jutrosinie (powiat rawicki), według jej mieszkańców, nie miała sobie równych w ostatnim półwieczu ze względu na rangę artystyczną i rozmach. Patronowała jej pochodząca z Jutrosina posłanka Krystyna Łybacka.
W XXV Święcie Pieśni i Muzyki Jutrosin 2000 wystąpiło 18 chórów i 5 orkiestr z południowej Wielkopolski i z ziemi lubuskiej. Impreza zaczęła się przemarszem zespołów spod jutrosińskiego Domu Kultury na rynek. Tam burmistrz Zbigniew Koszarek powitał wielkopolskich posłów, władze samorządowe powiatowe i z ościennych gmin, a przede wszystkim przybyłe zespoły i mieszkańców.

Dlaczego Jutrosin
- Zorganizowaliśmy Święto Pieśni i Muzyki w gościnnym Jutrosinie. Pragniemy aktywizować życie kulturalne małych miejscowości - stwierdził prezes Krajowego Związku Chórów i Orkiestr - Tadeusz Paprocki. Krystyna Łybacka wyznała, że z radością gości w rodzinnym mieście. - Na ziemi jutrosińskiej żywe są tradycje śpiewacze - dodała. Kierownik zespołu "Orlanie" wyjawił, że zabiegał o organizację przeglądu w Jutrosinie. -- Liczymy, że ta impreza przyciągnie młodzież do muzyki i śpiewu.

Przegląd zespołów
Zanim zaczął się przegląd, delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem bohaterów walk o wolność. Jeszcze chóry zaśpiewały "Hasło" Wielkopolskiego Zawiązku Śpiewaczego, a orkiestry zagrały "Warszawiankę". Potem na scenie, ustawionej na rynku zaprezentowały się orkiestry. Widzowie zapełnili pół rynku. Przyszli całymi rodzinami, z małymi dziećmi. Część obserwowała scenę z okien otaczających ratusz kamieniczek. - Pięknie wypadł przemarsz zespołów przez miasto. Było radośnie i kolorowo. Bardzo nam się podoba gra orkiestr. Widzowie wyklaskują rytm granych melodii - ocenił komendant gminny SP Krzysztof Wrzeszcz.

Najprawdziwszy folklor
Wśród widzów zwracały uwagę czekające na swój występ członkinie "Orlan". Były wyszukanie strojnie ubrane. Miały na sobie stroje, jakie nosiły ich babcie i prababki. Na głowie bieliły się czepki, szyję owijały koronkowe kryzy, na piersi zwisały czerwone korale. - Czepki odtworzył na podstawie czepca matki Stanisław Kulawski. Musiał w tym celu skonstruować specjalny przyrząd. W takim czepku była jeszcze chowana moja teściowa - powiedziała Helena Gładczak.

Śpiewali przy ołtarzu
Agnieszka Skrzypczak była zachwycona scenerią, w jakiej występowały chóry. A tworzyły ją niebiesko-złociste ściany głównej nawy jutrosińskiego kościoła, alabastrowy ołtarz i piękne witraże Józefa Mehoffera.
Cały kościół podziękował im rzęsistymi oklaskami. - myśmy też tak śpiewały w młodości - skwitowały dwie chórzystki "Arionu" z Rawicza. Podobał im się także repertuar i śpiew chóru ze Śmigla.

Chóry się odmładzają
Zdaniem Tadeusza Paprockiego, prezesa Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, zarysowały się symptomy rozbudzenia zainteresowań muzycznych młodzieży. - Oprócz naszej perły - "Cordy" działają również chóry szkolne w I LO w Rawiczu i Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Jutrosinie. Orkiestra dęta ze Śmigla zostałą prawie całkowicie odmłodzona i już gra bardzo dobrze. Żeby tak jeszcz samorządy lokalne wsparły te zespoły finansowo - podsumował prezes Paprocki.



Studium Edukacji Narodowej

Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej przy Radiu Maryja powstałą przed trzema laty i posiada swoje filie w różnych miastach Polski. Dyrektorem jest Arkadiusz Robaszewski, wykładowca na KUL-u.
W sobotę 14 października zainicjowało w Lesznie działalność Studium Edukacji Narodowej. Mszy św. inauguracyjnej w kościele pw. św. Mikołaja, koncelebrowanej przez księży i wikariuszy, przewodniczył ks. Kan. J. Majchrzak. Następnie w auli SP nr 1 kontynuowana była dalsza część otwarcia, w której brali udział zaproszeni goście, duchowieństwo, słuchacze studium i organizatorzy wraz z opiekunem Studium Elżbietą Ratajczak. Uroczyście wręczono indeksy 75-ciu słuchaczom.
Wykład inauguracyjny wygłosił historyk Piotr Sutowicz. (...)
W części artystycznej pieśni religijne i patriotyczne śpiewał chór "Krzemień" z Krzemieniewa pod dyr. H. Markowskiej. Część słowno - muzyczną przygotowały uczennice z I L.O. w Lesznie oraz M. Szulc - skrzypce i U. Szulc - fortepian z PSM w Lesznie. Utwory F. Chopina zagrał na fortepianie W. Piuskota, również z PSM w Lesznie.
Studium (dwa semestry) przeznaczone jest zarówno dla młodzieży jak i dorosłych chcących poszerzyć wiadomości z dziedziny filozofii, historii, etyki, wychowania, edukacji, wiary. (...)


1998



Kolędowa trasa
Działając od kilkunastu miesięcy w gminie Krzemieniewo chór "Krzemień" po raz pierwszy zaprezentował się publiczności w cyklu koncertów.
W pierwszy dzień Bożego Narodzenia "Krzemień" wystąpił podczas mszy świętej w kościele parafialnym w Drobninie, 3 stycznia - w Pawłowicach, a w uroczystość Trzech Króli - w Oporowie. W Siemowie "Krzemień" zaprezentował się w minioną sobotę, a w świerczyńskim kościele będzie go można posłuchać 24 stycznia (niedziela).
Członkowie chóru mieli także okazję zaprezentować swe umiejętności przed leszczyńską publicznością. W ubiegłą niedzielę wystąpili w kościele św. Józefa na Zatorzu. Na kolędowej trasie "Krzemienia" niedługo raz jeszcze znajdą się Pawłowice. Koncert odbędzie się 20 stycznia z okazji Dnia Babci w sali wiejskiej.

1997



Nowo utworzony Chór Mieszany Gminy Krzemieniewo, prowadzony przez Hannę Markowską przeszedł swój "chrzest". Sześćdziesięciu chórzystów zaśpiewało publicznie po raz pierwszy 25. stycznia w unikatowej scenerii sali kolumnowej pawłowickiego pałacu. Zebrali szczere brawa od 150-osobowej publiczności. W minioną niedzielę (1. lutego) wystąpili po raz drugi w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Garzynie. Po raz kolejny wystąpią podczas uroczystości z okazji Dnia Kobiet.
Próby chóru odbywają się w każdą środę, o godz. 1900, w GOK-u w Garzynie. Mile widziani będą wszyscy miłośnicy wspólnego śpiewanie, a szczególnie panowie, gdyż mimo sporej liczebności, w chórze brakuje męskich głosów.



KRZEMIENIEWO.

W październiku ubiegłego roku w Krzemieniewie powstał siedemdziesięcioosobowy chór. W ciągu kilku miesięcy wystąpił przed publicznością już trzykrotnie.
- Studiuję na Akademii Muzycznej, gdzie między innymi uczą nas prowadzenia chórów. Poza tym pochodzę z Krzemieniewa, gdzie mieszka moja rodzina. Często bywam w tych stronach. Stąd być może pomysł, bym zajęła się prowadzeniem chóru - mówi Hanna Markowska, kierownik chóru. - Potrzebowali tego też chyba sami mieszkańcy, co widać po liczbie członków.

Jeszcze w październiku w próbach chóru brało udział 40 osób. Obecnie jest o 30 osób więcej.

- Jest to chór mieszany, w którym mamy tylko 15 panów - tłumaczy H. Markowska - Próby odbywają się niemal w rodzinnym gronie, bowiem część członków stanowią rodzice z dziećmi.

H. Markowska rozpoczynając pierwsze próby nie przeprowadzała sprawdzianów głosów.

- Chciałam dać szansę wszystkim, którzy nie tylko potrafią śpiewać, ale przede wszystkim lubią to robić. Najważniejsze są chęci - twierdzi kierownik. - Dzięki temu mamy wielu członków, ale gotowi jesteśmy przyjmować następnych.

Repertuar na cztery głosy jest zróżnicowany, od pieśni kościelnych, patriotycznych do piosenek ludowych.

- Staramy się tak dobierać piosenki, by nasz repertuar nie był zbyt trudny. Jesteśmy chórem amatorskim, który działa jeszcze zbyt krótko - mówi H. Markowska.

Krzemieniewski chór od października wystąpił już z trzema koncertami. Zadebiutował na scenie pałacu w Pawłowicach koncertem świąteczno-noworocznym. Wystąpił także w Garzynie i Belęcinie z okazji Dnia Kobiet. Planowane są już kolejne publiczne występy, nie tylko w krzemieniewskiej gminie, ale także ościennych.

- Spotykamy się w każdą środę w sali Ośrodka Kultury w Garzynie. Ćwiczymy intensywnie około trzech godzin. Na próby zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby śpiewać z nami - dodaje H. Markowska.



Garzyn
Posypały się propozycje

Chór "Krzemień". Który działa od roku przy Domu Kultury w Garzynie otrzymał wiele propozycji koncertowych. W związku z szerokim repertuarem kolędowym, "Krzemień" wystąpi podczas Świąt Bożego Narodzenia w kościołach parafialnych w Pawłowicach, Drobninie i Oporowie. Zespół składa się z sześćdziesięciu członków, mieszkających w gminie Krzemieniewo. Śpiewają w nim całe rodziny. Do tej pory wystąpili z ośmioma koncertami. Uświetnili jubileusz święceń w parafii w Siemowie, Dzień Kobiet w salach w Garzynie i Belęcinie. Wystąpili także 5 czerwca z koncertem na zakończenie konferencji polsko-holenderskiej w Krzemieniewie. - Jeśli w tym roku odbędzie się Przegląd Kolęd w Rawiczu, na pewno weźmiemy w nim udział - powiedziała Longina Szulc, inicjatorka powstania zespołu - Będziemy również zabiegać o przyjęcie do Stowarzyszenia Chórów i Orkiestr. Dyrygentem i akompaniatorem jest Hanna Markowska z Leszna, absolwentka Akademii Muzycznej.




Garzyn
Chór "Krzemień"
Śpiewający roczniak
Od roku w Garzynie działa chór "Krzemień". Wspólne śpiewanie przyciągnęło do grupy ponad sześćdziesiąt osób. Są nimi mieszkańcy gminy Krzemieniewo. Podczas zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia wystąpią z kilkoma koncertami w kościołach parafialnych.
Chór "Krzemień" działa od 1 października ubiegłego roku przy Domu Kultury w Garzynie. - Z propozycją powołania chóru wystąpił wójt Krzemieniewa - opowiada Longina Szulc, sekretarz gminy. - Powiedział mi wówczas, że w gminie potrzebny byłby taki zespół. Odwiedzałam więc znajomych i pytałam, czy nie mieliby ochoty śpiewać w chórze. Na pierwsze spotkanie przyszło aż czterdzieści osób! Na drugim spotkaniu było już 70 osób, które w większości śpiewają do dzisiaj. O prowadzenie chóru poproszono Hannę Markowską absolwentkę Akademii Muzycznej. Do dziś śpiewacy spotykają się raz w tygodniu, w Garzynie - Spotykają się tu ludzie różnych profesji - mówi Longina Szulc - Chór stał się naszym hobby. Zespół otrzymał wiele propozycji koncertowych. W związku z szerokim repertuarem kolędowym, "Krzemień" wystąpi podczas Świąt Bożego Narodzenia w kościołach parafialnych w Pawłowicach, Drobninie i Oporowie. Do tej pory zespół wystąpił z ośmioma koncertami - Zamierzamy ubiegać się o przyjęcie do Polskiego Związku Chórów i Orkiestr - podkreśla pani sekretarz - Mam nadzieję, że wtedy zaistniejemy także poza gminą Krzemieniewo.